Dwa drynie i styka...

2010-03-12 22:27:24

Kiedy biorę Ją na ręce to czuję ten szczególny moment przemijającego "tu i teraz". Już nigdy nie będzie tak samo malutka, dokładnie z tą samą miłością nie bedzie się we mnie wtulać... Tu i teraz, chciałoby się chwycić, zatrzymać i nie puszczać. Codziennie niemal żałuję, że nie ma opcji nagrywania pełnej doby, obserwowania później jak się rozwijała, uzupełniania tego, co minęło.

Znacie to uczucie, kiedy czytacie książkę drugi, trzeci, czwarty raz i za każdym razem odkrywacie coś, czego nie zauważyliście wcześniej? 

skomentuj (1)


Strona główna